Mecz nr 4 ćwierćfinałowej serii Euroligi to wszystko, czym powinna być koszykówka w fazie playoff. Panathinaikos prowadzi w serii 2-1, ale stracił pierwszy punkt u siebie w meczu nr 3, przegrywając 91-87 z Valencią, która nie chciała odpuścić. Seria dostarczyła chaosu, wyrzutów z boiska i prawie bójki między dwoma trenerami, a napięcie tylko wzrośnie w piątkowy wieczór w Atenach. Jedna drużyna zapewni sobie miejsce w Final Four, druga wróci do domu.
🏀 Valencia Basket vs Panathinaikos EuroLiga Playoffs Przewidywanie: Poniżej 176.5 @1.71

Spis treści
Panathinaikos: Pod presją na własnym boisku
Panathinaikos wygrał dwa pierwsze mecze w Hiszpanii z najmniejszym marginesem, 68-67 i 107-105, pokazując, że może wygrywać w zupełnie różnych stylach. Mecz nr 3 był zupełnie inną historią. Przez wiele fragmentów przegrywali 16 punktami, popełnili o siedem więcej strat niż Valencia w pierwszej połowie i nigdy nie znaleźli rytmu na obu końcach parkietu.
Kendrick Nunn wyleciał z boiska z zaledwie 13 punktami, a Nigel Hayes-Davis potrzebował 14 prób z gry i dziewięciu rzutów wolnych, by skończyć z 15 oczkami. Są to dwaj gracze, na których Panathinaikos polega najbardziej i obaj będą musieli być znacznie lepsi w meczu nr 4.
Nieobecność Kostasa Sloukasa nadal szkodzi ruchowi piłki i podejmowaniu decyzji w połowie boiska. Ergin Ataman został wyrzucony z boiska po tym, jak rzucił się na sędziego, a następnie na trenera przeciwników Pedro Martineza, a konfrontacja była na tyle gorąca, że Martinez również został w nią wciągnięty, a zwykle opanowany trener Valencii również otrzymał rozkazy marszu w chaosie.
Valencia: Wojownicy, którzy kochają walkę
Valencia dokonała czegoś niezwykłego, wygrywając w Atenach po raz drugi w tym sezonie, wcześniej wygrywając 89-79 w sezonie zasadniczym w tej samej hali. Jean Montero był wybitny w meczu nr 3 z 16 punktami i 9 asystami na 8 z 14 rzutów, a Brancou Badio dorównał mu 16 punktami.
Złą wiadomością dla Valencii jest to, że Josep Puerto doznał kontuzji pod koniec meczu i jego dostępność na mecz nr 4 stoi pod dużym znakiem zapytania. Kameron Taylor doskonale podsumował mentalność drużyny po meczu, mówiąc, że jest to zadanie lub śmierć, a oni nie próbowali umierać. To nastawienie już raz pomogło im przetrwać brutalne warunki drogowe i wierzą, że mogą to zrobić ponownie.
Asystent trenera Valencii, Xavier Albert, również publicznie zwyzywał Atamana po meczu nr 3, oskarżając go o celowe wymuszanie fauli technicznych w celu zmiany tempa meczów w serii. To dodaje kolejną warstwę intensywności do i tak już wybuchowej atmosfery w piątkowy wieczór.
Najlepsze argumenty za zakładem poniżej 176,5
Dwa z trzech meczów w tej serii zakończyły się już poniżej 176,5 punktu, przy czym Game 1 zakończył się na zaledwie 135 punktach, a Game 3 na 178. Jedynie szalony mecz nr 2 z 212 punktami znacznie przekroczył sumę, a wynik ten wydaje się być wyraźnym odstępstwem od serii.
W obu drużynach brakuje kluczowych zawodników. Sloukas jest nieobecny dla Panathinaikosu, co ogranicza ich ofensywną kreację, a Puerto jest prawie pewne, że opuści mecz nr 4. Walencja po jego późnej kontuzji w Game 3. Mniej zdrowych obrońców po obu stronach wskazuje na mniejszą liczbę punktów i bardziej fizyczną grę.
Panathinaikos będzie dążył do wolniejszego, bardziej kontrolowanego tempa w meczu nr 4, wiedząc, że Valencia mocno zraniła ich w transition w meczu nr 3. Grecy pokazali w meczu nr 1, że są w stanie doprowadzić mecz do 60. minuty i właśnie do takiej defensywnej bitwy będą dążyć w piątek. W tej serii obaj trenerzy będą przedkładać zatrzymania nad strzały, a kurs poniżej 176,5 przy kursie 1,71 jest oczywistą opcją w tym napiętym i fizycznym meczu decydującym o losach serii.
Sprawdź najnowsze przewidywania tutaj.
Ta prognoza służy wyłącznie jako wskazówka. Nie ponosimy odpowiedzialności za zakłady.
Wiadomości dotyczące zakładów
Darmowe wyzwanie przewidywania FIFA 2026 - wygraj 3000$
